• GłosWołającyNaPustyni

ZBAWCZY CZYN JEZUSA W ZAŚWIATACH.

W pierwszych czasach ludzkości, jej duchowy rozwój był tak niewielki, że jej (niedostateczne) wewnętrzne poznanie o życiu duszy po cielesnej śmierci i (brakująca) wiedza jej ostatecznego przeznaczenia sprawiły, że dusza podczas opuszczania powłoki cielesnej wpadała w głęboki sen, z którego tylko powoli się budziła. Lecz, gdy Chrystus stał się człowiekiem w Jezusie, aby wszystkim duszom dać Jego Naukę, jak tylko wykonał swoje zadanie pomiędzy ludźmi, wysłał swoje Światło do wielkich zastępów istot, które od początku świata oczekiwały Jego przybycia, aby zostać uwolnione ze swojego zatracenia i móc się wznieść do Stwórcy.


Tylko Chrystus mógł rozjaśnić tę ciemność, tylko Jego Głos mógł, te śpiące dusze, obudzić dla ich rozwoju. Gdy Chrystus umarł jako człowiek, Boski Duch wniósł Światło do Duchowych Światów i nawet do grobów, z których wyszły te dusze, które spały przy swoich ciałach. Te istoty wędrowały w ową noc przez świat, czyniąc się widzialne dla ludzkiego spojrzenia, jako świadectwo, że Zbawca był Życiem dla wszystkich istot i że Duch jest nieśmiertelny.


Mężczyźni i kobiety odbierali znaki i wołanie z zaświatów. Zarówno starsi jak i dzieci byli świadkami tych zjawisk. A w dniach, które poprzedzały śmierć Zbawiciela na krzyżu, wdarło się Niebiańskie Światło do serc ludzi - to istoty z Duchowej Doliny wzywały serca ludzi - i w dniu, w którym Mistrz wydał ostatnie tchnienie jako człowiek, a Jego Światło dotarło do wszystkich jaskiń i kątów w materialnych i duchowych domostwach, w poszukiwaniu istot, które Go od długiego czasu oczekiwały. Zmaterializowane dusze, zagubionych i chorych istot, które zeszły z drogi, związane kajdanami wyrzutów sumienia, wlokące ze sobą ciężary niesprawiedliwości, i inne dusze, które sądząc, że są martwe, były przywiązane do swoich ciał, wszystkie obudziły się ze swojego głębokiego snu i wzniosły się do życia.


Lecz zanim opuściły ziemię, dały tym, którzy byli ich krewnymi, potwierdzenie swojego zmartwychwstania i istnienia. Poprzez to wszystko, w ową noc smutku i żałoby, świat przeżył te manifestacje.


Ludzkie serca drżały, a dzieci płakały w obliczu tych, którzy od dawna byli martwi, a w tych dniach powrócili tylko na jeden moment, aby złożyć świadectwo o owym Mistrzu, który zszedł na ziemię, aby rozrzucić swoje nasienie życia i jednocześnie uprawić duchowe pola, które były zamieszkiwane przez nieskończoną ilość duchowych istot będących również Jego dziećmi, a które On uzdrowił i uwolnił z nieświadomości.


Gdy opuściłem Moje ciało, wstąpił Mój Duch do Duchowego Świata, aby mówić do nich Słowami Prawdy. Tak jak u was, mówiłem do nich o Boskiej Miłości, gdyż Ona jest prawdziwym Poznaniem Życia.


Zaprawdę powiadam wam, Duch Jezusa nie znajdował się ani przez jeden moment w grobie; On miał wiele do uczynienia dobrego w innych życiowych światach. Mój Nieskończony Duch miał dla tych - jak przedtem dla was - wiele Objawień do ogłoszenia.


Istnieją również światy, gdzie Duchowe istoty nie potrafią kochać; żyją one w ciemności i tęsknią do Światła. Dzisiaj ludzie wiedzą, że tam panuje ciemność, gdzie rządzi brak miłości i egoizm, że wojna i namiętności są kluczem, który zamyka wejście na drogę prowadzącą do Królestwa Boga.


Miłość przeciwnie, jest kluczem, którym otwiera się Królestwo Światła, które jest Prawdą.


Tu na ziemi objawiłem się przy pomocy materialnych środków, w zaświatach skontaktowałem się bezpośrednio z Wysokimi Duchami, aby One nauczały te, które nie są w stanie odbierać bezpośrednio Mojej Inspiracji. Te Wysokie Świetliste Istoty są - tak jak wy - Przekazicielami Głosu.



42 wyświetlenia