• GłosWołającyNaPustyni

WYCHOWYWANIE DZIECI, SŁOWO OD PANA.

Opublikowano 16 października 2022 r.



„Co jest dzisiaj w Twoim Sercu, Jezu?” Zapytałam.


„Chwała, która wkrótce na was czeka. Niektórzy doświadczą tego szybciej, niż im się wydaje, inni będą musieli toczyć bitwę, dopóki nie zabiorę ich do domu. Ale w sumie, czy niebo czy ziemia, wszyscy możecie mieć udział w Mojej Chwale nawet teraz. Ci, którzy nie mogą jeszcze spotkać Mnie w swoich sercach, spotykają Mnie, gdy myślą o Mnie. Zawsze mam sposoby, aby dotknąć Moich ludzi i nie pozostawić ich pomarszczonych i pragnących. Zawsze zapewniam wyjście i zaspokajam ich potrzeby! Czasami inaczej niż oczekiwano”.


I to było – co przypomniało mi o Wieczerzy Pańskiej. Mam odczyty Cudu rozmnażania się ryb i pięciu chlebów. Tak więc, kiedy wspomina „inny niż oczekiwano”, odniósł się również do pięciu bochenków i dwóch ryb, które niespodziewanie rozmnożył ludziom.


Jezus kontynuował,


„Dobrze jest modlić się o powstanie sprawiedliwych duchów u dzieci. Wielu toczy z tym walkę i potrzebuje Mojej pomocy w swoim życiu, aby wychowywać dzieci zgodnie z Moim planem i sposobami.


„Mój ludu, te małe prezenty są z Mojego Serca do waszego serca. Więź rodzica i dziecka może być tak silna, ale silniejsza stanie się, gdy we Mnie – źródle was oboje – miejscu, w którym się urodziłeś. Dziękuję ci za przyjęcie Moich dzieci i umożliwienie Mi cieszenia się nimi tak samo, jak wy, kiedy dorastają na ziemi i zaczynają odkrywać dary, którymi je obdarzyłem. Ale Moi umiłowani – dla tych, którzy to robią, błogosławieni jesteście wy i oni – ale dla tych, którzy jeszcze nie zawładnęli edukacją i uczniem Moich małych dzieci tak, jak was prowadzę – niebezpieczne będzie pozostawienie ich do własnej woli jeśli zostanie sam w tak młodym wieku.


Podejmijcie kroki, aby edukować maluczkich tak, jak Ja was wychowuję, Moi drodzy. Miej wielką cierpliwość w procesie ich ulepszania, ponieważ tak jak Ja jestem cierpliwy wobec was wszystkich, tak więc macie naśladować Mój przykład i być bardzo cierpliwym i wytrwałym, gdy ich ciało płonie. Możecie przyrównać to do siebie, kiedy to się dzieje, jak również wasze ciało czasami płonie przede Mną, a Ja postępuję z wami stanowczo, ale delikatnie.


Będą cię potrzebować w tych czasach końca. Naucz je dzielić się, szanować, pomagać i zaspokajać potrzeby. Naucz je przebaczania. Niech znają Moje Imię, niech poznają Moją Miłość do nich, jak i ty ich kochasz w Moje Imię. Kochaj te małe, a wkrótce wyrosną na mężczyzn i kobiety według Mojego Serca w tak ciemnym świecie. Niech te małe klejnoty będą wierne Mnie i niebiosom. Uczcie ich, Moje maleństwa [On ma na myśli was wszystkich – nas wszystkich], dróg Mojej Ewangelii w działaniu! Małe żetony tu i tam, aby je zacząć. Podlewaj je modląc się za nich i Ja i Moja umiłowana Matka i ojczym, z aniołami przydzielonymi w ich życiu i innymi pomocami, które wnoszę na twoją drogę – oni we Mnie staną się ludźmi! Nie zniechęcajcie się wpływowymi drogami świata na nich, ponieważ waszą modlitwą i wiernością wobec Mnie ochronię ich przed krzywdą. W końcu wyrywam Moją zagubioną owieczkę z paszczy lwa. Nie bój się, módl się za nich i czekaj ze Mną, aby zobaczyć przełom! Nigdy nie tracę nadziei, ponieważ nigdy nie tracę nadziei, że Mój Ojciec wezwie ich do Mnie. Znam swój własny, a za innym głosem nie pójdą.


Jeśli chodzi o ludzi na świecie, zróbcie wszystko, co w waszej mocy, aby nie widzieli grzechu. Zawsze doradzaj im lepszy wybór, a potem zostaw je Mnie. Nie bądźcie na nich nachalni, drodzy, aż do wyobcowania i niechęci. Słyszą cię raz, dwa lub trzy razy, słyszą cię, ale czasami świat może być dla nich głośniejszy. W tym przypadku tocz ze Mną wojnę, modląc się w milczeniu za nich i mając nadzieję, że Moja pomocna łaska dla nich zmieni bieg ich życia. Nigdy nie trać nadziei, ponieważ odpowiadam na każdą modlitwę ukochanej osoby do jego synów i córek!


Musicie uzbroić się w cierpliwość także dla siebie i wiedzieć, że są one również Moimi narzędziami do kształtowania w was cnót i nadziei na nie, poprzez testowanie waszej cierpliwości i miłości do nich i do Mnie, w niektórych przypadkach.


Nie musisz się bać porażki. Zawsze cię podniosę i spróbuję od nowa i zajmę się powstałymi ranami. Po prostu bądźcie we Mnie ufni, bo i wy jesteście Moimi dziećmi, a was przez nie szlifuję i wychowuję. Wszyscy jesteście ostatecznie przeze Mnie uczeni, bez względu na to, jak to przychodzi i przez kogo się poruszam. Po prostu przyjmij i rozpoznaj Moją radę i głos przez innych, a im szybciej usłyszysz Mój Głos, tym lepszy będzie twój pokój i radość we Mnie.


Wielu z was wychowuję jako rodzice, powierzając wam małe klejnoty z Nieba, aby dyscyplinować i wychowywać mężczyzn i kobiety przyszłego pokolenia, aby chodzili Moimi drogami, ponieważ teraz kroczycie Moimi drogami. I nie możesz sobie wyobrazić, jaki wpływ ma pojedyncza dusza krocząca Moimi drogami, co ona robi na tych na ziemi! Przemienia życie i przyszłość, wpływa na wieczność wielu dusz, a wszystko dlatego, że zostały one pouczone przez Moich, aby kochać Pana, swojego Boga, całym sercem, duszą i duchem. Tak więc, Moi drodzy, opiekujcie się nimi jak Moi przyszli święci, jak Moje małe aniołki na ziemi, zachowajcie ich we Mnie i pozwólcie Mi je kształtować poprzez wydarzenia życia”.


Wtedy przychodzi Matka Maria i mówi: „Złóż je w moich ufnych rękach”.


A Jezus kontynuuje po tym,


„I będzie je dla Mnie nadzorować”, powiedział, „to są również jej własne dzieci, a ona jest najlepszą z matek, jaką można mieć!”


Mówił także o sobie, uśmiechając się radośnie, patrząc w jej kierunku.


„Razem z Moją Matką działa na nich Mój Duch. Szczęśliwy człowiek, który od młodości ma dobrze wychowane dzieci na Moich drogach! Bo wtedy, gdy dorosną, będą we Mnie wielcy, pod opieką Mojej Najświętszej Matki.


„Tak więc miej w nich opiekę. Niech Moja potrzeba będzie twoją potrzebą. Niech Moje drogi będą Twoimi drogami. I razem powstanie pokolenie świętych według Mojego Serca i Ducha! Starajcie się jak najlepiej towarzyszyć im jako ojcom, matkom, braciom, siostrom, przyjaciołom, niebiańskim więźniom w tym samym domu Mojego Ojca.


„Dziękuję za wzięcie ich pod swoje skrzydła i przyjęcie Mnie ze sobą w swoich domach”.


I kiedy to mówił, widziałam Jezusa wchodzącego do drzwi z dwójką dzieci wchodzących do domu. I delikatnie pchał ich na plecy, aby weszli, uśmiechając się do witających ich rodziców. Jakby On dawał te dzieci z nieba tej rodzinie, tak jak On sam też nadchodził! [chichocze] Był cały uśmiechnięty! Był szczęśliwym, matczynym, uśmiechniętym Jezusem i Jego dziećmi, dosłownie.


Jezus kontynuował,


„Jestem tu z wami wszystkimi. Błogosławieni jesteście, którzy przychodzicie do Mnie ze swoimi dziećmi – Moje małe aniołki na ziemi, Moi ambasadorowie miłości wiecznie przemierzający ziemie ziemi. Zachowaj je we Mnie! Jestem ich okryciem na wieczność”.


To znaczy od szkód na ziemi do zbawienia ich duszy.


„Naucz ich o Moich prawdach i pozwól im poznać także swoich Aniołów Stróżów, aby uzyskać społeczność i więź w tej podróży życia. Naucz ich małych szczerych modlitw. Zachęć ich, aby śpiewali Mi swoje pieśni na swój słodki sposób! Połóż je na Moim fundamencie i oczyść je spowiedziami. Rozpocznij je we Mnie, a będzie to ich kotwica na całe życie! Jestem z tobą w tym wszystkim. Razem wszyscy możemy to zrobić.


„Nie oczekuj perfekcji od pierwszego wejrzenia. Każdy wzrost wymaga czasu i okresów zmian. Tymczasem zawsze ciesz się nimi tak jak Ja. Zawsze staraj się widzieć to, co najlepsze w każdej sytuacji i pozwól, aby umknął ci prosty uśmiech w podziękowaniu dla Mnie za te małe klejnoty w rozwoju. Albowiem wielkie Mnie wzywają i wielkie jest błogosławieństwo Mojego Ojca nad waszym domem. Nie traćcie nadziei, bądźcie we Mnie żarliwi i ogłaszajcie nad tym wszystkim Moje Zwycięstwo!


„Teraz, gdy Miłosierdzie Moje sięga aż do bramy śmierci!”


Mógł też mieć na myśli bramy piekielne.


„Moje drogi nie są waszymi drogami, a Moje drogi są zawsze wyższe niż wasze. Pamiętaj więc, że zawsze staram się je odzyskać, bez względu na to, dokąd się udają.


„Oddaj Mi je. Ale rób wszystko, co w twojej mocy, aby dobrze im ojcować i matkować, ze Mną w centrum ich serc i domu”.


„Przesłanie Jezusa do Siostry Teresy”


heartdwellersghana.org




Odrazu rysuje się tutaj obraz św Moniki, która łzy wylewała za syna Augustyna, który potem nawrócił się, a dziś znany jest nam jako święty Augustyn.


https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-27a.php3



37 wyświetleń