• GłosWołającyNaPustyni

SPRAWIEDLIWOŚĆ MIŁOŚCI I MIŁOSIERDZIE BOGA ORAZ DZIAŁANIE SĄDU.

Zbliża się godzina, w której Sąd na świecie będzie w pełni odczuwalny. Każdy czyn, każde słowo i każda myśl zostaną odsądzone. Od możnowładców ziemi, którzy rządzą narodami do najmniejszego - wszyscy zostaną zważeni na Mojej Boskiej wadze.


Lecz nie pomylcie sprawiedliwości z zemstą, ani zadośćuczynienia z karą. Gdyż Ja tylko dopuszczam, abyście zebrali i jedli owoce waszego siewu, abyście po ich smaku i działaniu rozpoznali, czy są dobre czy złe, czy zasialiście dobro czy zło.


Poprzez ludzkie złe czyny wylana niewinna krew, smutek i łzy wdów i sierot, nędzarz, który cierpi głód i nędzę - wszyscy oni wołają o sprawiedliwość i Moja doskonała i czuła, lecz nieubłagana Sprawiedliwość na wszystkich zstąpi.


Moja Sprawiedliwość spadnie na każde stworzenie i dotknie każdą ludzką istotę, tak jak przeszedł Anioł Pana nad Egiptem wykonując Moją Sprawiedliwość, podczas której tylko ci się uratowali, którzy oznakowali swoje drzwi krwią jagnięcia.


Zaprawdę powiadam wam, w obecnym czasie będzie każdy ocalony, kto czuwa i wierzy w to Słowo i w obietnice Zbawiciela, Baranka Bożego, który się ofiarował, aby was nauczyć się modlić i w doskonałej miłości wypełniać zadania na drodze waszej pokuty, gdyż Moja Krew jak płaszcz z miłości będzie was ochraniać. Lecz kto nie czuwa, kto nie wierzy, albo bluźni, ten, aby obudził się ze swojego letargu, będzie doświadczany.


Gdy przedostanie się do Mnie wołanie o pomoc wydobywające się z samego wnętrza ludzi, którzy Mi powiedzą: "Ojcze, Zbawicielu nasz przybądź do nas, bo giniemy", wówczas pozwolę im odczuć Moją obecność, objawiając i następny raz udowadniając im Moje nieskończone Miłosierdzie.


Wasze normalnie przebiegające życie zostanie nagle poddane uderzeniom silnych sztormów. Lecz potem zabłyśnie w nieskończoności światło gwiazdy, której promienie pokoju, będą obdarzać światłem i spokojem, potrzebnymi inkarnowanemu Duchowi do rozmyślania nad Wiecznością.


Gdy z pozoru wszystko będzie się dla ludzkości wydawało stracone, śmierć zwyciężyła lub zło zatryumfowało, z ciemności wzniosą się istoty do światła. Powstaną one ze śmierci do prawdziwego życia i podniosą się z otchłani zepsucia, aby postępować według wiecznego Boskiego Prawa.


Nie wszyscy poznają tę przepaść, gdyż niektórzy dbając, aby trzymać się z daleka od tej wojny namiętności, ambicji i nienawiści, będą żyli tylko na skraju tej nowej Sodomy, a inni, którzy wiele grzeszyli w odpowiednim czasie zatrzymają się i przez rychłą skruchę i całkowite odnowienie, oszczędzą sobie wiele cierpienia i łez.


Z tej całej moralnej i materialnej struktury ludzkości, nie "pozostanie kamień na kamieniu". Gdyż, aby na ziemi pojawił się "nowy człowiek" jest nieodzownym zlikwidowanie każdej hańby, zniszczenie każdego grzechu, a pozostawienie tylko tego, co zawiera dobre ziarno.


Blask światła Mojej obecności i Mojej Sprawiedliwości będzie uświadamiany sobie na całym okręgu ziemi, a w obliczu tego Światła przewrócą się obrazy bożków, tradycyjne nawyki popadną w niepamięć i zostaną zaprzestane bezowocne rytuały.


Dla ocalenia ludzi pozostaną otwarte jedne jedyne drzwi - te Uduchowienia. Ten, kto chce się ocalić, będzie musiał pozbyć się swojej pychy, swojej fałszywej wielkości, swoich niskich namiętności swojego egoizmu.


Bardzo gorzki będzie ten kielich, który ludzie w tej wielkiej bitwie będą musieli wypić. Mimo to powiadam, błogosławieni ci, którzy z tego kielicha wypiją i jako oczyszczeni opuszczą ziemię. Gdyż, gdy powrócą na ten świat w innym ciele, ich przesłanie będzie przeniknięte światłem, pokojem i mądrością.


Jeszcze nie nadeszły ostatnie walki ze swoją goryczą i ostatnie "tornada". Jeszcze nie nastąpiło wzburzenie wszystkich sił i chaos krążących atomów, aby po tym nadszedł letarg, wyczerpanie, smutek i obrzydzenie budzące pozór śmierci.


Lecz będzie to godzina, w której uwrażliwiony Duch odbierze wibrujące echo trąby, która z zaświatów obwieści, że do ludzi dobrej woli zbliża się królestwo życia i pokoju.


Od tego dźwięku powstaną "umarli", wylewając łzy skruchy, a Ojciec powita ich jako synów marnotrawnych, zmęczonych długą podróżą i wyczerpanych wielkimi walkami i opatrzy ich Ducha pocałunkiem miłości.


Od tego dnia będzie człowiek czuł odrazę do wojny. Wyrzuci ze swego serca nienawiść i złość, będzie prześladował grzech i rozpocznie życie zadośćuczynienia i odbudowy. Wielu poczuje się zainspirowanych światłem, którego przedtem nigdy nie widzieli i wyruszy, aby stworzyć świat pokoju.


Będzie to dopiero początek czasu Łaski, epoki pokoju.


Epoka kamienia została już daleko z tyłu. Czas nauki również przeminie i wówczas rozkwitnie pomiędzy ludźmi czas Ducha.


Źródło życia wyjawi wielkie tajemnice, aby ludzie mogli urządzić świat, będący mocny w nauce dobra w sprawiedliwości i miłości.



88 wyświetleń