• GłosWołającyNaPustyni

ODPŁACĘ | POWAŻNY KOMUNIKAT OSTRZEGAWCZY | 28.10.2022

Trzy wizje:


1. Drzewo. Poziome i podniesione około 6-10 stóp w powietrzu. Nie widać końców drzewa (korzeń lub wierzchołek). Powierzchnia z góry wyglądała normalnie, ale pod spodem (część skierowana w dół) została wyżarta przez plagę lub jakiś rodzaj zgnilizny. Z tej perspektywy można było zajrzeć do środka.


A. Drzewo nie było wyprostowane


B. Drzewo wyglądało dobrze na wierzchu


C. To, co było ukryte w środku, było chore


D. Drzewo reprezentowało ludzkość


E. Zgnilizna i choroba, które trawiły drzewo, to bunt i grzech


Pod drzewem stał mężczyzna, patrząc na chorą/zgniłą część. Jeśli stał tam wystarczająco długo, a drzewo dalej gniło (co by się stało), istniało niebezpieczeństwo, że drzewo nad nim upadnie i albo poważnie zrani, zmiażdży, albo zabije człowieka. (Więcej zrozumienia zostanie ujawnione pod kierunkiem Ducha Świętego).


2. Ogień. Paliło się w i pod wodami mórz/oceanów na północy – jak na wodach Arktyki. Wody były zimne. Wydawało się, że ogień zaczął się pod powierzchnią wody i rozprzestrzenił w górę na powierzchnię. Wyglądało na to, że ogień rozprzestrzeniał się w kierunku zachodnim/północnym, a na jego drodze znajdował się ogromny lodowiec, gdy płomienie rozprzestrzeniały się po morzu. Było więcej niż jeden lodowiec, a gdy ogień się rozprzestrzeniał, topił inne lodowce na ich ścieżkach. Myślałam, że ogień wypali się, kiedy dotrze do ogromnego lodowca, na który patrzyłam na zachodzie/północnym zachodzie, ale potem zrozumiałam, że lodowiec nie będzie w stanie ugasić płomieni bardziej niż wody lub inne lodowce. Zrozumiałam, że ogień wznieciło i podtrzymywało coś, co było w środku. Pożary nadal będą się rozprzestrzeniać.


A. Wizja przedstawia rzeczy zarówno fizyczne, jak i duchowe.


B. Ojciec jest Ogniem, którego nie można ugasić.


C. W sferze duchowej Duch Święty jest reprezentowany przez ogień


D. W sferze fizycznej pożary zostały wywołane przez jakiś rodzaj substancji chemicznej (więcej na ten temat zostanie podane, gdy Duch Święty przedstawi interpretację).


3. Dom na wyspie


Zobaczyłam dom na filarach, który został zbudowany 50 stóp nad ziemią, aby powstrzymać wszelkie możliwe zniszczenia spowodowane tsunami. Dom został zbudowany na 50-tych filarach. Budowniczy domu myślał, że jest bezpieczny i że żadne zniszczenie ani klęska żywiołowa nie będą skuteczne w zniszczeniu konstrukcji. Ojciec mówi, że plany mężczyzny są daremne. Ten dom nie może wytrzymać 500-minutowego tsunami, które reprezentuje nadchodzący Sąd Boży.




Oto wiadomość podana 28.10.2022


Zniszczenie przyszło do Narodów.


USA


Aborcje. Martwisz się, że wrogie narody świata przyjdą cię zniszczyć, ale mówię ci: już zniszczyłaś w sobie naród.


Dlaczego słyszę płacz krwi dzieci na ziemi dochodzący do Moich uszu? Obawiacie się ataków innych krajów na waszej własnej ziemi – tej samej ziemi, na której krew niewinnych woła od dziesięcioleci i nadal płacze, nawet gdy zabijacie więcej – nigdy nie usatysfakcjonowanych śmiercią Mojego nienarodzonego, wykorzystywanego seksualnie napadniętych, zabitych i zbezczeszczonych, mordowanych dzieci.


Ale jesteś głucha na ich krzyki. Jesteś krwiożerczym zwierzęciem – zawsze gotowym pożreć więcej. Z korytarzy tego, co nazywacie sprawiedliwością, nie widzę sprawiedliwości godnej miana wolności. Widzę ubóstwo. Widzę chciwość i dumę. Widzę kompromis tam, gdzie powinna stać sprawiedliwość. Widzę śmierć w sercach was przywódców – duchową śmierć, która odzwierciedla serca mężczyzn i kobiet w waszym narodzie.


Od najwyższych urzędów po bezdomnych na twoich ulicach, duchy „Uprawnienia” zubożyły twój naród. Twoje bogactwo zniknęło wraz z buntem. Staliście się niewolnikami własnego długu, ponieważ zdecydowaliście się zadłużyć pożądliwościom ciała, oczom i pychom życia. Nie jesteś głodna i spragniona sprawiedliwości. Głód i pragnienie krwi życia innych. Wasz egoizm i chciwość, wasze uzależnienia od brudu i przemocy, zepsucie i ofiary z dzieci – ludzkie ofiary fizyczne, emocjonalne, umysłowe i duchowe – to smród, który dotarł do Moich nozdrzy i nie mogę dłużej tego tolerować. Twoje ulice i domy są pełne odpadów i zniszczenia. Zostałaś całkowicie splugawiona, tak jak Mnie się sprzeciwiłaś.


Buntujecie się przeciwko prawom, które powinny was chronić, a wasz bunt przeciwko Moim prawom jest widoczny w głodzie większej śmierci, większej liczby morderstw, większego prawa i większej destrukcji. Pozwalasz złu bawić się wizualnie poprzez filmy, gry wideo, muzykę oraz zajęcia fizyczne i gry. Ustawiasz bożki z drewna, gliny, kamienia, metalu, elektroniki i betonu na swojej ziemi i oddajesz cześć na ołtarzach demonów.


Czy ty to widzisz? Nie, nie, ponieważ zostałaś zaślepiona grzechem, który zaciemnił twoje umysły i okrył dusze. W brudzie znajdujesz pociechę. Weszłaś w przymierze z demonami i diabłami, które przybyły, aby rabować, zabijać i niszczyć. I jesteś zadowolona tak długo, jak rabunki, morderstwa i zniszczenia nie dotkną ciebie ani rzeczy, na których ci zależy.


Cóż, dotknęłaś rzeczy, na których Mi zależy. Okradłaś Mnie z życia, które wysłałem, abym żył. Zabiłaś nadzieje i marzenia, zgasiłaś zdrowie psychiczne, fizyczne i emocjonalne oraz życie niezliczonych milionów ludzi. Nie byłaś usatysfakcjonowana zachowaniem swoich brudnych i podłych sposobów dla siebie, ale zamiast tego wysłałaś swoje niszczycielskie sposoby do innych narodów. Nawet ci, którzy nazywają siebie Moimi, mają w swojej liczbie doktryny demonów, wypełnione chciwością, perwersją i oszustwami, które zaspokajają ich zepsute serca – wilki w owczej skórze – stręczyciele i bezczeszczenie nie tylko kościoła na własnych brzegach, ale na brzegach inne narody. Jesteś prostytutką wśród prostytutek. Jesteś nierządnicą bez pokuty.


I spodziewasz się, że ujdzie ci to na sucho. Twoja duma jest taka wielka! Wierzysz, że masz prawo do porządkowania innych narodów, kiedy twój własny jest pełen korupcji, przemocy, oszustwa, krwiożerczości i zniszczenia. Twoja duma jest taka wielka! Myślicie, że przymknę oko i będąc głuchym na wasze obrzydliwe drogi, ale tego nie zrobię.


Wkrótce zobaczysz Moją odpowiedź na twoje drwiny. Za chwilę zobaczysz, co myślę o twoich brudach. Albowiem chciałaś mordować swobodnie w każdy sposób. Próbowałaś ukraść to, do czego nie masz prawa – w tym życie. Tak jak robiłem w całej historii, zrobię to ponownie. Sprowadzam do waszych brzegów narody bardziej gwałtowne, niegodziwe i silniejsze od was. Rzucam ten naród na kolana. Musi być skrucha albo umrzesz. Musi być pokora, inaczej umrzesz. Musi być.


Jak zawsze na wojnie, wielu zginie na waszej ziemi. Ale czy i tak nie tego chciałaś? Jak powiedziałem wcześniej – mordowanie niewinnych było twoją samolubną rozrywką. Kochałaś zabijanie. A teraz wielu z was doświadczy tego na własnej skórze, gdy będziecie oglądać mordowanie tych, których kochacie. Twoje mienie zostanie skradzione i zniszczone, tak jak zrobiłaś to innym tutaj i za granicą. Nakarmię cię tym, co wybrałaś dla innych, a smaki i zapachy sprawią, że będziesz się krztusić i nieszczęśliwa, gdy jedzenie gnije w twoim żołądku. Zobaczycie śmierć – nie w sterylnym środowisku klinicznym – ale przed swoją twarzą, gdy wasz naród zasmakuje Mojego Sądu w tej godzinie.


Przygotuj się, Ameryko. Przygotujcie się, skorumpowane kościoły. Ogień spadnie jak deszcz. Wody (narody i ludy) zostaną napełnione nieugaszonymi ogniami Mojego Sądu i nie będą w stanie ugasić płomienia. Miasta, narody, miasteczka i wsie zostaną podpalone – albo na zniszczenie, albo na ogień, który przynosi skruchę i przebudzenie.


Ludzkość to drzewo, które nie jest w pozycji pionowej. Ludzkość to umierająca, chora istota – gnijąca chorobą szatana, umierająca wewnętrznie, zjadana żywcem przez ich miłość do zła i bunt przeciwko Mnie. Ludzkość zbudowała swój dom na filarach dumy i buntu – jak wieża Babel – próbując zdetronizować Mnie i postawić się na wzniosłym miejscu ponad Moim stworzeniem i Mną, Stwórcą.


Mówię: biada! Biada, biada Stanom, które nazywają siebie Zjednoczonymi, ponieważ są zjednoczone tylko w nazwie. A ich zniszczenie jest na ich oczach.


I znowu mówię biada! Biada narodom ziemi. Bo widzę w tobie nieczystość i bunt przeciwko Moim drogom. Wojna zbliża się do wszystkich, ponieważ nadchodzi Mój osąd, aby oczyścić to, co zechce odrzucić lub przyjąć Moje ogniste oczyszczenie.


Pokuta (Żałować). Pokutujcie tam, gdzie jest czas. Pokutuj i polegaj tylko na Mnie, a będziesz zbawiony. Bo jeśli tego nie zrobisz, śmierć, której tutaj doświadczysz, będzie tylko pierwszą z dwóch – a druga będzie wieczną separacją w Jeziorze Ognia, które płonie na wieki. I uczynisz tam swój dom na wieczność, jeśli nie pokutujesz.




Podpisany,


Wszechmogący Bóg, Którego Nie Można Usunąć Ze Swego Tronu, Będzie Panował, a Mojemu Królestwu Nie Będzie Końca.


Amen




Księga Izajasza 5


Chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi

pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy!

Przyjaciel mój miał winnicęna żyznym pagórku.

Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni

i zasadził w niej szlachetną winorośl;

pośrodku niej zbudował wieżę,

także i tłocznię w niej wykuł.

I spodziewał się, że wyda winogrona,

lecz ona cierpkie wydała jagody.

«Teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem

i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną

a między winnicą moją.

Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej,

a nie uczyniłem w niej?

Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała,

ona cierpkie dała jagody?

Więc dobrze! Pokażę wam,

co uczynię winnicy mojej:

rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono;

rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano.

Zamienię ją w pustynię,

nie będzie przycinana ni plewiona,

tak iż wzejdą osty i ciernie.

Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz».

Otóż winnicą Pana Zastępów

jest dom Izraela,

a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym.

Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi,

i prawowierności, a oto krzyk grozy.


Biada tym, którzy przydają dom do domu,

przyłączają rolę do roli,

tak iż nie ma wolnego miejsca;

i wy sami mieszkacie w środku kraju.

Do moich uszu dotarł głos Pana Zastępów:

«Na pewno wiele domów ulegnie ruinie:

wspaniałe i wygodne - będą bez mieszkańców!

Bo dziesięć morgów winnicy dadzą jeden bat,

a chomer ziarna wyda jedną efę».

Biada tym, którzy rychło wstając rano

szukają sycery,

zostają do późna w noc,

[bo] wino ich rozgrzewa.

Nic, tylko harfy i cytry,

bębny i flety,

i wino na ich ucztach.

O sprawę Pana nie dbają

ani nie baczą na dzieła rąk Jego.

Przeto lud mój pójdzie w niewolę, przez brak rozumu:

jego dostojnicy pomrą z głodu,

a jego pospólstwo wyschnie z pragnienia.

... Tak, Szeol rozszerzył swą gardziel,

rozwarł swą paszczę nadmiernie;

wpada doń tłum miasta wspaniały

i wyjący z uciechy.

Poniżony będzie śmiertelnik, upokorzony człowiek,

a oczy dumnych będą spuszczone.

Pan Zastępów przez sąd się wywyższy,

Bóg Święty przez sprawiedliwość okaże swą świętość.

Paść się będą baranki jak na swym pastwisku,

i tłuste koziołki żer znajdą w ruinach.

Biada tym, którzy na postronkach od wołu ciągną nieprawości

i na powrozach uprzęży swe grzechy!

Tym, którzy mówią: «Prędzej! Niech przyspieszy On swe dzieło,

byśmy zobaczyli,

niech się zbliżą i urzeczywistnią

zamiary Świętego Izraelowego,

abyśmy je poznali!»

Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem,

którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności,

którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!

Biada tym, którzy się uważają za mądrych

i są sprytnymi we własnym mniemaniu!

Biada tym, którzy są bohaterami w piciu wina

i dzielni w mieszaniu sycery.

Tym, którzy za podarek uniewinniają winnego,

a sprawiedliwego odsądzają od prawa.

Przeto jak słomę pożera język ognisty,

a siano znika w płomieniu,

tak korzeń ich będzie zgnilizną,

a kiełek ich jak pył porwany się wzniesie,

bo odrzucili Prawo Pana Zastępów

i wzgardzili tym, co mówił Święty Izraela.

Dlatego się rozpalił gniew Pana

przeciw swojemu ludowi,

wyciągnął na niego rękę, by wymierzyć cios,

aż góry zadrżały.

Ich trupy jak gnój zaległy środek ulic.

Mimo wszystko gniew Jego się nie uśmierzył,

i ręka Jego jest dalej wyciągnięta.


On zatknie chorągiew dla dalekiego narodu

i gwizdem wezwie go z krańców ziemi -

i oto on przyjdzie rączy i lekki.

Nie ma w nim słabego ani zmęczonego,

nikt nie drzemie ani nie śpi,

nikt nie odpina pasa ze swych bioder

ani nie ma rozerwanego rzemyka u trzewików.

Strzały jego ostre

i każdy łuk napięty;

kopyta jego koni są jak krzemień,

koła jego rydwanów pędzą jak huragan.

Jego ryk jest jakby lwicy,

on ryczy jak lwiątka.

Wydaje pomruk, porywa swą zdobycz

i umyka, a nikt mu jej nie wyrwie.

Szum przeciw niemu powstanie

w ów dzień jakby szum morza.

Wtedy spojrzymy na ziemię:

a oto przerażające ciemności,

światłość się od chmur przyćmiła.


https://youtu.be/_OlEcO6BfiE



79 wyświetleń