• GłosWołającyNaPustyni

JESTEŚCIE OSTATNIM POKOLENIEM I WYBRALIŚCIE ŚMIERĆ! MUSZĘ ZŁAMAĆ TYCH LUDZI...

Muszę złamać tych ludzi... Oczyszczający Ogień musi szaleć


14 września 2011 – Od Pana Boga naszego i Zbawiciela – Słowo Pana skierowane do Tymoteusza do wszystkich, którzy mają uszy i słyszą…


Tak mówi Pan... Strumienie Wody spływają z Gór, Źródła tryskają ze Skał, Wody przelewają się z ich brzegów... A jednak pragnienie tych ludzi nie jest ugaszone. Wiele martwych i umierających ludzi wypełnia ulice i zaułki. Nie ma już nadziei, przez szczeliny nie przedziera się więcej Światła... Ciemność się powiększa i jest bardzo gęsta...

Wiele pociemniałych i chorych twarzy wędruje i kroczy szeroką aleją... Światło Życia gaśnie, a zimno rozprzestrzenia się w ich sercach. Ich wyraz twarzy jest zawsze przygnębiony, ponieważ w ludziach nie ma już Nadziei. Uczucie zniknęło, współczucie zostało zapomniane, a kochanie siebie nawzajem nie ma miejsca w ludzkim planowaniu.

Albowiem naturalna Miłość opuszcza serca niegodziwców i pożerają je pożądliwe dążenia...

ZMIESZANE I BARDZO ZŁE POKOLENIE! Spojrzałem na was! Znam wszystkie wasze machinacje! Mówi Pan, wasz Bóg, tak, Ja, Który was stworzyłem. Jak długo będziecie Mnie kusić?!... Jak długo będziecie odbudowywać Sodomę a Gomorę czynić waszym domem?!

Moja trzoda zapomniała o Mnie, dni bez końca! Moje Serce płacze za każdym razem, gdy na was patrzę. Izrael Mnie nie zna, a ci, którzy nazywają siebie Chrześcijanami, bezustannie kalają Moje Imię i Moje Słowo!... Jesteście nieskruszeni!... Nie mogę dłużej znieść ich obrzydliwych przemówień i ich widoku!

Bóg Izraela jest martwy w ich oczach! Nie ma w nich miejsca na Zbawienie Boże!... Z wyjątkiem tego, kiedy się zmieniam i upodabniam się do nich, chyba że kłaniam się i poddaję ich żądaniom oraz dostosowuję się do ich obrazu. Co więcej mogę powiedzieć? Co więcej mam zrobić dla takich ludzi?...

Nie będą słuchać, nie chcą słuchać Moich Słów. Zaciskają oczy i trzymają je zamknięte z całych sił, jednocześnie zakrywając uszy rękami.

Co pozostało?... Tylko, to że zgromadzę resztki światła, i każde niewinne dziecko... Muszę zrobić miejsce! Muszę oczyścić Moją Drogę przede Mną!... Muszę złamać tych ludzi i zniszczyć wszystko, co zbudowali.

To musi być zrobione! Gniew Boży musi zostać wylany, Ogień Oczyszczający musi szaleć!... Aż wszelki ślad ludzkiej interwencji nie opuści ziemi! Aż każda ostatnia twierdza zła zostanie zburzona i całkowicie zniszczona! Dopóki z tego miejsca nie zostaną zmiecione wszelkie ślady grzechu!...

JA JESTEM ŚWIĘTY! Jedyny Bóg, Którego Imię jest Jedno! A jednak niezmiernie boli Moje Serce, rana, która pozostaje na zawsze... A jeśli tego nie zrobię, Moi ludzie nigdy nie będą nosić Mojego Imienia, nigdy nie zamieszkają w Moim świętym Miejscu, nigdy nie zobaczą Światła ani nie poznają Życia takiego, jakie to było na początku. Dopóki Świątynia nie zostanie oczyszczona, nie mogę mieszkać z Moją owczarnią ani z nimi, ani w nich. Bez całkowitego zakończenia tego nie może nastąpić odnowa.

Jeśli nie wypełnię Mojego zadania, już nigdy nie będę chodzić po Ogrodzie z Moimi bliskimi, już nigdy małe dzieci nie przyjdą do Mnie i nie będą się wokół Mnie gromadzić.

Otwórzcie wasze oczy! Upadnijcie! Niech wasze serca zmiękną Świętym Ogniem!... Przyjmijcie Mój Oczyszczający Płomień, Moje umierające dzieci! JESTEŚCIE OSTATNIM POKOLENIEM!... Ostatnim z tych ludzkich królestw. Kocham was... Ale wy wybieracie śmierć! Opuściliście Mnie i rzuciliście wyzwanie Mojej Ręce!

Smród waszego zepsucia wypełnia Moje Nozdrza! Wasze morderstwa zanieczyszczają Moje Sądy! Roztrzaskane ciała niewinnych i bez winy leżą jak stosy piętrzące się przed Moimi Oczami!... A wciąż mówicie sobie... "Nie zrobiliśmy nic złego, nie sprowokowaliśmy żadnego Boga do gniewu... Nie będzie żadnej kary. Nie trzymamy Boga w myślach, Jego Prawo jest daleko od nas... Nie znamy Go i nie potrzebujemy Go”.

O ty strasznie niegodziwe i obrzydliwe pokolenie!WIDZIAŁEM TO!... Obserwowałem was i wiem! Żywy Bóg zstąpił! Zbawienie Boże jest na wyciągnięcie ręki!... On to widział i wie. Szukał, przeszedł przez tłumy i spojrzał na nich... Spojrzał głęboko.

Płakał i błagał... Oto wylał Samego Siebie!... A jednak Jego Życie oddala się od tych ludzi. Jego Światło zniknęło z ich oczu i zasypiają i nie ma przed tym ucieczki, jest to sen, z którego złe serce nigdy się nie obudzi... Śmierć. Jak straszne i smutne to jest... Jaki smutny krzyk słychać z ust Świętego Izraela... „Ludu Mój! Kochane dzieci!... DLACZEGO MNIE ZOSTAWILIŚCIE?!”

Muszę skończyć Moją Księge i zamknąć ten Rozdział. Bo Opuszczeni nie będą mieli Imienia, a to niezwykle okrutne pokolenie zostało odcięte od swojego dziedzictwa. Ich bezbożność nie będzie szerzyła się po raz drugi!... Już nigdy nie przyjdą ani nie będą widziani... Całe pokolenie umarłe i umierające, wielki tłum odmawiający picia... Wielcy i potężni ludzie, zabici własnymi rękami …

Całe pokolenie dzieci, które kochałem całym Sercem... Aż do śmierci... Całe pokolenie zmiotło z powierzchni ziemi. Właśnie tak... Amen



35 wyświetleń