• GłosWołającyNaPustyni

GDYBY TYLKO MOI BISKUPI MOGLI TO ZROZUMIEĆ! NIESTETY, POKŁADAJĄ UFNOŚĆ W LUDZKICH ŚRODKACH...

Czwartek, 26 sierpnia 2010 r . W wielu tabernakulach na świecie, z najróżniejszych przyczyn, czuję się jakby w grobie, ukryty i całkowicie zapomniany. Moje Boskie działanie jest bardzo ograniczone, bo tak niewielu przychodzi, by Mnie adorować, by przyjmować Moją Eucharystyczną Miłość, a potem przekazywać ją innym duszom. Tam, gdzie jest wiara w Moją realną obecność, tam będzie i adoracja: a gdzie jest adoracja, tam też Moja obecność przyciągnie dusze do Mojego Eucharystycznego Serca i podda je, nawet na odległość, leczącemu działaniu Mojego Eucharystycznego Oblicza. Tam, gdzie jestem wystawiany na ołtarzach, by przyjmować adorację, zadośćuczynienie i towarzystwo Moich przyjaciół - przede wszystkim Moich kapłanów - Moje działanie jest pełne mocy i owoców. Wiara, adoracja i miłość działają jak receptory: przyciągają Moją niewidzialną, lecz realną wszechmoc i uaktywniają ją - w przestrzeni i w czasie. To samo działo się z Moim świętym człowieczeństwem podczas Mojego ziemskiego życia: wiara i miłość Moich przyjaciół przywoływały cnoty Mojej Boskości, a wraz z nimi - niewidzialny blask, działający wewnątrz i na zewnątrz dusz, przynoszący uzdrowienie, świętość i łaski nawrócenia. Kiedy jestem w jakimś miejscu adorowany, Moje ukryte działanie w duszach potęguje się w cudowny sposób. Miejsce to staje się centrum, z którego na świat, znajdujący się w niewoli nienawiści, ciemności i śmierci, emanują miłość, życie i światło. Kaplice adoracji nie są jedynie schronieniem dla pobożnych wiernych. Są one pełnymi blasku ośrodkami intensywnego Boskiego działania, które wychodzi poza mury kaplicy do domów, szkół i szpitali, a także do ciemnych i zimnych miejsc, w których dusze są zniewalane przez szatana -i przenika serca, uzdrawia chorych i nawołuje do powrotu do domu tych, którzy oddalili się ode Mnie. To właśnie dlatego dzieło nieustannej adoracji - albo choćby dłuższej codziennej adoracji - ma głęboko apostolski charakter i wyróżnia się nadprzyrodzoną owocnością. Gdyby tylko Moi biskupi mogli to zrozumieć! Nie wahaliby się urzeczywistnić prośby, którą otrzymali z Rzymu już trzy lata temu. Niestety, pokładają ufność w ludzkich środkach, w planach ułożonych przez mądrych tego świata i w programach sporządzanych według krótkowzrocznych ludzkich zasad. I idą, i będą nadal podążać, od porażki do porażki, od rozczarowania do rozczarowania. Nie po to ustanowiłem nad Moją owczarnią biskupów, by nią rządzili, by nauczali i prowadzili ją do świętości jedynie według swoich ludzkich umiejętności i kierując się mądrością przemijającego świata. Ustanowiłem ich światłem na świeczniku, by świecili w każdej ciemności i wyposażyłem ich w Boską moc i w nadprzyrodzone dary, by wypełnili to, do czego ich wezwałem. Biada tym biskupom, którzy ufają czysto ludzkim rozwiązaniom problemów, które nękają Mój Kościół. Będą boleśnie rozczarowani, a wiele dusz przez nich odejdzie, bo nie sięgnęli po nadprzyrodzoną broń, którą przygotowałem dla nich na ten czas duchowej walki. Moja obecność w Najświętszym Sakramencie, o której się naucza i którą się wyznaje, którą się otacza adoracją, miłością i płynącym z serca, szczerym wynagradzaniem, jest jedynym skutecznym środkiem zaradczym na zło trapiące Mój Kościół i na cierpienia nękające Moich kapłanów. Moje drogi nie są waszymi drogami; nie działam według reguł światowych sukcesów. Działam w cichej, pokornej i ukrytej rzeczywistości Mojej Eucharystycznej Obecności. Adorujcie Mnie, a blask Mojego Eucharystycznego Oblicza odmieni oblicze ziemi - uzdrawiając Moich kapłanów, nawołując grzeszników do powrotu do domu Mojego Serca oraz ożywiając serca tych, którzy są zmęczeni i smutni (jak uczniowie w drodze do Emaus), przez dotknięcie iskrą Bożego Życia i Ogniem Mojej Eucharystycznej Miłości. Mówię to nie tylko ze względu na ciebie, ukochany przyjacielu Mojego Serca, ale również ze względu na tych, którym te słowa zostaną przekazane, którzy będą je rozważać i którzy będą z nich czerpać natchnienie, by kochać Mnie owocniej, radośniej i bardziej wielkodusznie. Przemawiam do ciebie ze względu na Moich kapłanów. Zadziwisz się przyjęciem tych Moich Słów. Ożywią i pocieszą one wiele kapłańskich dusz. Wielu Moich kapłanów zacznie spędzać swój czas w blasku Mojego Eucharystycznego Oblicza i przebywać w bliskości Mojego przebitego Serca. Tego od nich pragnę. Chcę przyprowadzić wszystkich w blask Mojego Eucharystycznego Oblicza w sanktuarium Mojego otwartego Serca.


21 wyświetleń