• GłosWołającyNaPustyni

GDYBY MOI KAPŁANI SPĘDZALI CZAS PRZED MOIM EUCHARYSTYCZNYM OBLICZEM, MÓGŁBYM ICH UZDRAWIAĆ...

Czwartek, 10 stycznia 2008 r.

Godzina adoracji i zadośćuczynienia


Przyjdź do Mnie, a ja przemówię Sercem do twojego serca, jak przyjaciel rozmawia z przyjacielem. Ten dialog miłości jest istotą naszej przyjaźni. Pamiętaj, że wybrałem cię po to, abyś był Moim najdroższym przyjacielem, przyjacielem Mojego Serca. Chcę podzielić się z tobą tym wszystkim, co słyszę w łonie Mojego Ojca. Pragnę wyjawić ci pragnienia Mojego Serca, Moje plany oczyszczenia i odnowienia kapłaństwa, a także wszystko to, co Mnie zasmuca.

Proszę, byś Mnie pocieszał, trwając przed Moim Obliczem. Proszę, byś Mnie pocieszał, trwając zawsze blisko Mojego Serca przebitego z miłości do ciebie i do wszystkich grzeszników. Bądź Moim kapłanem adorującym. Pocieszaj Mnie i wynagradzaj za tych, którzy gardzą Moją miłością, oraz za tych, którzy drwią Z Moich ran, z Mojej krwi i z Mojej ofiary.

Wkrótce podaruję ci czas w Mojej obecności. Chcę, abyś nauczył się trwać przed Moim Eucharystycznym Obliczem, milcząc, adorując, słuchając Mnie i kochając za tych, którzy Mnie nie adorują, którzy Mnie nie słuchają, którzy nigdy w ten sposób nie wyrażają swojej miłości do Mnie.

Gdyby Moi kapłani spędzali czas przed Moim Eucharystycznym Obliczem, mógłbym ich uzdrawiać, oczyszczać, uświęcać i czynić z nich apostołów płonących żywym płomieniem, który trawi Moje Serce w Najświętszym Sakramencie, lecz oni trzymają się z daleka ode Mnie. Wybierają inne rzeczy - próżne zajęcia i to, co rodzi w nich pustkę, zgorzkniałość i znużenie. Zapomnieli o Moich słowach: „Przyjdźcie do Mnie (...), a Ja was pokrzepię".

Oczyszczę i uświęcę Moich kapłanów, gdy Mnie odnajdą w Sakramencie Mojej Milości. Wielka odnowa kapłaństwa w Moim Kościele rozpocznie się wtedy, gdy kapłani zrozumieją Moje pragnienie, by żyli w bliskości z Moją Niepokalaną Matką. Gdy zwrócą się do Niej i przyjmą Ją jako Pośredniczkę Wszelkich Łask, dam cudowne znaki Mojej dobroci. Zostaną odmienieni. Odkryją na nowo bogactwo łask, które otrzymali w dniu święceń.

W tak wielu Moich kapłanach Moje kapłaństwo jest ograniczone i związane. Pragnę przywrócić jego pełnię tym, których wezwałem i wybrałem na to, by Mnie reprezentowali - by byli Mną - przy ołtarzu, gdzie odnawia się Moja ofiara i we wszystkich innych działaniach świętej tajemnicy kapłaństwa.

Biskupi muszą zacząć dawać przykład świętości swoim kapłanom. Spójrz na świętych biskupów wspominanych w kalendarzu Mojego Kościoła. Jakże pragnę wzbudzić ich także dzisiaj! Środki, które prowadzą do świętości biskupów i kapłanów, są takie same. Muszą szukać Mnie w Sakramencie Mojej Miłości. Muszą uczyć się trwać w adoracji przed Moim Eucharystycznym Obliczem. Niech proszą, bym rozpalił ich płomieniem żywej miłości, która pochłania Moje Eucharystyczne Serce. I niech zwrócą się ku Mojej Matce, Pośredniczce Wszelkich Łask, powierzając Jej macierzyńskiej opiece siebie samych i owce, które im powierzyłem. Moi biskupi muszą dać również przykład osobistego nabożeństwa różańcowego do Mojej Matki. Niech patrzą na przykład Mojego sługi, papieża Jana Pawła II. Moje Serce pragnie, by każdy biskup żył w zażyłej intymności z Moją Najczystszą Matką i by odkrył, co oznacza należeć całkowicie do Niej, Totus Tuus.

Czyń to, o co cię pokornie proszę. Bądź posłuszny Moim słowom. Spełniaj Moje prośby. Powracaj do Moich słów, a dam ci światło, byś zrozumiał, co oznaczają dla ciebie i dla innych, szczególnie dla tych, za których się modlisz. Moja Matka wskaże ci, w jaki sposób mądrze i radośnie uporządkować twoje życie. Zajmie się tym, co nie jest takie, jakie być powinno, i pokaże ci, jak wykorzystać siły, czas i talenty, które ci dałem. Niech będzie twoją matką i nauczycielką, i nie obawiaj się pytać Jej nawet o najdrobniejsze sprawy. Nic nie umknie miłującej uwadze Jej Serca. Zaufaj Jej we wszystkich szczegółach swojego życia, a zobaczysz, że Ona jest z tobą, jak była ze św. Janem, i że nic z tego, co przeżywasz, co sprawia ci ból, co cię przeraża, nie jest Jej obce.

Módl się modlitwą Ave Stella Maris za siebie i za kapłanów, których powierzam twojej modlitwie. Moja Matka stanie się twoją matką oraz matką tych Jej synów kapłanów, którzy docenią Jej troskę i niespotykaną czułość Jej Serca. Jakże wiele radości przynosi Mi czas, który twój ojciec ofiaruje Mi w czwartki za Moich kapłanów. Wiedz, że jesteś pierwszym, który czerpie z dobrodziejstw jego pokornej, ufnej modlitwy.

Złączyłem cię ściśle z innymi duszami. Każda z nich w tej sieci dusz ma swoją rolę do odegrania. Każda ma określoną misję. W niebie zobaczysz, co i przez kogo uczyniłem, i będziesz wiecznie wyśpiewywał chwałę Mojego miłosierdzia. Teraz błogosławię ci i tym, których Mi przynosisz. Przyjmij Moje błogosławieństwo i pocałunek Mojego pokoju.



36 wyświetleń